Wpisy archiwalne w miesiącu
Wrzesień, 2008
| Dystans całkowity: | 869.71 km (w terenie 140.00 km; 16.10%) |
| Czas w ruchu: | 41:51 |
| Średnia prędkość: | 20.78 km/h |
| Liczba aktywności: | 25 |
| Średnio na aktywność: | 34.79 km i 1h 40m |
| Więcej statystyk | |
Wtorek, 30 września 2008
Kategoria Wrocław
- DST 12.45km
- Teren 6.00km
- Czas 00:41
- VAVG 18.22km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 29 września 2008
Kategoria Wrocław
Powrót do rzeczywistości
Powrót do rzeczywistości
Po weekendzie spędzonym w domu znowu powróciłem na łono Wrocka :D
Po weekendzie spędzonym w domu znowu powróciłem na łono Wrocka :D
- DST 21.96km
- Teren 7.00km
- Czas 01:06
- VAVG 19.97km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 25 września 2008
Kategoria Wrocław
O zgrozo...
O zgrozo...
Dziś znowu standardowo do i z pracy na swoim bike:D Będąc dziś wraz kolegami w okolicach ronda Regana widziałem masakryczny widok !!! Otóż z dźwigu tzw. żurawia zleciały z około 10. piętra, podwieszone na haku, kratownice (każda po ok. 0,5 tony). Huk był nie miłosierny. Dobrze, że nic nikomu się nie stało...
Teraz szykuje się na delegację do Bochni.
See you later:)
Dziś znowu standardowo do i z pracy na swoim bike:D Będąc dziś wraz kolegami w okolicach ronda Regana widziałem masakryczny widok !!! Otóż z dźwigu tzw. żurawia zleciały z około 10. piętra, podwieszone na haku, kratownice (każda po ok. 0,5 tony). Huk był nie miłosierny. Dobrze, że nic nikomu się nie stało...
Teraz szykuje się na delegację do Bochni.
See you later:)
- DST 12.48km
- Teren 6.00km
- Czas 00:42
- VAVG 17.83km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 24 września 2008
Kategoria Wrocław
W końcu mnie deszcz złapał
W końcu mnie deszcz złapał
- DST 12.74km
- Teren 6.00km
- Czas 00:44
- VAVG 17.38km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 23 września 2008
Kategoria Wrocław
Codzienna codzienność
Codzienna codzienność
- DST 12.53km
- Teren 6.00km
- Czas 00:42
- VAVG 17.90km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 22 września 2008
Kategoria Wrocław
Do i z pracy
Do i z pracy
- DST 15.90km
- Teren 6.00km
- Czas 00:54
- VAVG 17.67km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 20 września 2008
Kategoria Wrocław, dolnośląskie, wielkopolskie
Urodzinowy prezent
Urodzinowy prezent
Od dawna mnie korciło, żeby pobić 200 km. W końcu się udało, ale przestrzegam nie było łatwo :D Młynarz zapodał pomysł: jedziemy do Poznania pociągiem, a wracamy rowerami. A że moje urodziny były nie sposób było się z nim nie zgodzić:) Jak powiedział, tak się stało. Wyruszyliśmy skoro świt jedząc wyśmienicie przyrządzoną przez Młynarza jajeczniczkę:D Za 13 min. byliśmy na PKP. Udało się, jedziemy. Niestety Młynarz spostrzegł, że nie wziął legitymacji:/ W końcu wysiadamy na PKP w Poznaniu. Świetna orientacja Młynarza w terenie każe nam jechać w prawo. Po chwili docieramy na Stare Miasto. W porównaniu z wrocławskim Ryneczkiem w Poznaniu jest brzydko !!! Potem zapodajemy pod Katedrę i robimy w międzyczasie kilka cennych fotek. Na końcu odwiedzamy ul. Bułgarską, na której mieści się imponujący obiekt piłkarski KKS Lech Poznań. I to było na tyle w Poznaniu. Następnie zapuszczamy się w kierunku na Rogalin, gdzie chcieliśmy zwiedzić tamtejszy pałacyk i rosnące dęby. Trochę mi się tam przysnęło na trawce:P Z Rogalina popędziliśmy na Kórnik. Ponoć kury znoszą tam złote jajka :D:D:D My niestety zobaczyliśmy tylko tamtejszy Zamek. Po krótkiej sesji zdjęciowej uderzyliśmy na Gyrosa. Do tego Młynarz wzniósł toast browarkiem za dzisiejszego jubilata:) Po krótkiej sielance ruszyliśmy dalej, by już do końca zmagać się z czasem i przeciwnościami losu. Strasznie czas się dłużył do Rawicza:/ W dodatku co chwilę były jakieś podjazdy. Łatwiej, ale już w mroku, jechało się dalej. Szybko przemknęliśmy przez Żmigród, aby podjechać pod morderczy podjazd w Trzebnicy. Tam miałem mały kryzys, ale wiedziałem, że brakuje mi tylko 10 km do upragnionej dwusetki :D Potem już się jakoś potoczyło. Szczęśliwie dojechaliśmy do Wrocka, zahaczając jeszcze o McD:) Tego dnia miałem głęboki seeeen !!!
Piosenka dnia:
Zombie Nation - Kernkraft 400
Widziałem orła cień :D

Iście książęcy widok :D

Cudeńko

Znajdź niepasujący 'element' :D

Miami bicz po polsku :D

TRASA:
Księże Małe -> Armii Krajowej -> Piękna -> Hubska -> Dworzec Główny PKP...
kręcenie po Poznaniu...
Poznań -> Czapury -> Babki -> Wiórek -> Rogalinek -> Rogalin...
Rogalin -> Świątniki -> Mieczewo -> Kórnik...
Kórnik -> Biermatki -> Czmoń -> Zbrudzewo -> Śrem -> Borgowo -> Drzonek -> Kotowo -> Dolsk -> Księginki -> Małachowo -> Kunowo -> Gostyń -> Podrzecze -> Żychlewo -> Krobia -> Kuczynka -> Kuczyna -> Roszkówko -> Sarnówka -> Sierakowo -> Rawicz -> Przywsie -> Korzeńsko -> Garbce -> Żmigródek -> Żmigród -> Borzęcin -> Sanie -> Dębnica -> Krościna Mała -> Prusice -> Małuszyn -> Trzebnica -> Będkowo -> Wysoki Kocioł -> Wisznia Mała -> Ligota Piękna -> Kryniczno -> Psary -> Wrocław
Od dawna mnie korciło, żeby pobić 200 km. W końcu się udało, ale przestrzegam nie było łatwo :D Młynarz zapodał pomysł: jedziemy do Poznania pociągiem, a wracamy rowerami. A że moje urodziny były nie sposób było się z nim nie zgodzić:) Jak powiedział, tak się stało. Wyruszyliśmy skoro świt jedząc wyśmienicie przyrządzoną przez Młynarza jajeczniczkę:D Za 13 min. byliśmy na PKP. Udało się, jedziemy. Niestety Młynarz spostrzegł, że nie wziął legitymacji:/ W końcu wysiadamy na PKP w Poznaniu. Świetna orientacja Młynarza w terenie każe nam jechać w prawo. Po chwili docieramy na Stare Miasto. W porównaniu z wrocławskim Ryneczkiem w Poznaniu jest brzydko !!! Potem zapodajemy pod Katedrę i robimy w międzyczasie kilka cennych fotek. Na końcu odwiedzamy ul. Bułgarską, na której mieści się imponujący obiekt piłkarski KKS Lech Poznań. I to było na tyle w Poznaniu. Następnie zapuszczamy się w kierunku na Rogalin, gdzie chcieliśmy zwiedzić tamtejszy pałacyk i rosnące dęby. Trochę mi się tam przysnęło na trawce:P Z Rogalina popędziliśmy na Kórnik. Ponoć kury znoszą tam złote jajka :D:D:D My niestety zobaczyliśmy tylko tamtejszy Zamek. Po krótkiej sesji zdjęciowej uderzyliśmy na Gyrosa. Do tego Młynarz wzniósł toast browarkiem za dzisiejszego jubilata:) Po krótkiej sielance ruszyliśmy dalej, by już do końca zmagać się z czasem i przeciwnościami losu. Strasznie czas się dłużył do Rawicza:/ W dodatku co chwilę były jakieś podjazdy. Łatwiej, ale już w mroku, jechało się dalej. Szybko przemknęliśmy przez Żmigród, aby podjechać pod morderczy podjazd w Trzebnicy. Tam miałem mały kryzys, ale wiedziałem, że brakuje mi tylko 10 km do upragnionej dwusetki :D Potem już się jakoś potoczyło. Szczęśliwie dojechaliśmy do Wrocka, zahaczając jeszcze o McD:) Tego dnia miałem głęboki seeeen !!!
Piosenka dnia:
Zombie Nation - Kernkraft 400
Widziałem orła cień :D

Iście książęcy widok :D

Cudeńko

Znajdź niepasujący 'element' :D

Miami bicz po polsku :D

TRASA:
Księże Małe -> Armii Krajowej -> Piękna -> Hubska -> Dworzec Główny PKP...
kręcenie po Poznaniu...
Poznań -> Czapury -> Babki -> Wiórek -> Rogalinek -> Rogalin...
Rogalin -> Świątniki -> Mieczewo -> Kórnik...
Kórnik -> Biermatki -> Czmoń -> Zbrudzewo -> Śrem -> Borgowo -> Drzonek -> Kotowo -> Dolsk -> Księginki -> Małachowo -> Kunowo -> Gostyń -> Podrzecze -> Żychlewo -> Krobia -> Kuczynka -> Kuczyna -> Roszkówko -> Sarnówka -> Sierakowo -> Rawicz -> Przywsie -> Korzeńsko -> Garbce -> Żmigródek -> Żmigród -> Borzęcin -> Sanie -> Dębnica -> Krościna Mała -> Prusice -> Małuszyn -> Trzebnica -> Będkowo -> Wysoki Kocioł -> Wisznia Mała -> Ligota Piękna -> Kryniczno -> Psary -> Wrocław
- DST 220.03km
- Teren 5.00km
- Czas 08:16
- VAVG 26.62km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 19 września 2008
Kategoria Wrocław
Do i z pracy
Do i z pracy
- DST 22.25km
- Teren 6.00km
- Czas 01:05
- VAVG 20.54km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 18 września 2008
Kategoria Wrocław
- DST 33.18km
- Teren 10.00km
- Czas 01:56
- VAVG 17.16km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 17 września 2008
Kategoria Wrocław
Kolejny kapeć
Kolejny kapeć
Opis nie wymaga komentarza. Przynajmniej wyjaśniła się mroczna zagadka zaginięcia nakrętki w lesie pod Kijowicami :D
Opis nie wymaga komentarza. Przynajmniej wyjaśniła się mroczna zagadka zaginięcia nakrętki w lesie pod Kijowicami :D
- DST 12.25km
- Teren 6.00km
- Czas 00:54
- VAVG 13.61km/h
- Aktywność Jazda na rowerze




